Seres 3 to kompaktowy elektryczny crossover o mocy 162–164 KM, z baterią 52,5–53 kWh, realnym zasięgiem około 250–270 km i ceną od 169 900 zł. Ma bogate, choć jednolite wyposażenie, kilka konstrukcyjnych niedociągnięć i mocny atut w postaci dostępności aut „od ręki”. Jeśli myślisz o miejskim SUV-ie na prąd i chcesz wiedzieć, czy Seres 3 ma sens w 2026 roku, w tym tekście znajdziesz dane techniczne, opis wyposażenia i zebrane opinie kierowców oraz testerów.
Co to za auto Seres 3?
Seres 3 to elektryczny crossover klasy kompaktowej, przygotowany głównie z myślą o Europie. Nad projektem czuwa marka Seres z siedzibą w Santa Clara w Kalifornii, natomiast technologia pochodzi od chińskiej grupy Sokon i producenta DFSK. Konstrukcyjnie auto jest spokrewnione z modelem Dongfeng Fengon 500 / Fengon E3, ale otrzymało własny przód, emblematy i zmienione detale wnętrza, więc nie jest prostą kopią innego SUV-a.
Na kontynencie europejskim samochód zadebiutował pod koniec 2020 roku, a pierwszym rynkiem była Holandia, potem Niemcy, Włochy, Norwegia i Hiszpania. Do Polski model trafił jesienią 2021, a rolę importera przejęła firma Busnex – to ona zbudowała sieć sprzedaży i flotę aut demonstracyjnych. Do połowy 2022 roku do dealerów dotarło około 180 sztuk, część z nich trafiła do firm zajmujących się wynajmem długoterminowym, co szybko zwiększyło widoczność tego modelu na ulicach.
We wrześniu 2023 r. podczas targów IAA Mobility w Monachium pokazano odmianę po liftingu. Zmiany objęły głównie pas przedni – nowy zderzak, więcej powierzchni w kolorze nadwozia i spokojniejszą stylistykę – oraz przeprojektowaną deskę rozdzielczą. Pod względem technicznym auto zachowało ten sam typ napędu i parametry, więc dla kierowcy ważniejsze są poprawki jakościowe i wrażenia z kabiny niż suche liczby.
Jakie wymiary i dane techniczne ma Seres 3?
Nadwozie Seresa 3 wpisuje się w typowy format kompaktowego SUV-a. Auto ma 4385 mm długości, 1850 mm szerokości i 1650 mm wysokości, a rozstaw osi to 2655 mm. Prześwit około 18 cm ułatwia podjeżdżanie pod krawężniki i spokojne korzystanie z szutrowych dróg, ale nie robi z tego auta terenówki. Masa własna wynosi ok. 1650 kg, co przy miejskiej eksploatacji daje poczucie solidności, ale czuć również ciężar baterii przy gwałtownych manewrach.
W środku jest pięć pełnowymiarowych miejsc, a bagażnik ma 385–526 l – zależnie od źródła danych i sposobu pomiaru. W testach drogowych podaje się częściej niższą wartość 385 l, czyli poziom zbliżony do miejskich crossoverów klasy B+, ale o nieco wyższej krawędzi załadunkowej. Dopuszczalna ładowność sięga ok. 490 kg, więc cztery osoby z bagażami mieszczą się bez problemu, co ma znaczenie dla rodzin traktujących Seresa jako główne auto.
Silnik elektryczny i osiągi
Seres 3 ma jeden silnik elektryczny na przedniej osi, więc to samochód z napędem na przód. Moc napędu wynosi 162–164 KM, a maksymalny moment obrotowy 300 Nm. Sprint 0–100 km/h trwa 8,9 s, prędkość maksymalna to 155 km/h. Na tle miejskich elektryków to wartości w zupełności wystarczające – przyspieszenie jest żywe do około 80 km/h, później dynamika wyraźnie łagodnieje, co sprzyja oszczędnej jeździe na trasie ekspresowej.
Tryby jazdy są trzy: normal, eco i sport. W praktyce różnice dotyczą głównie reakcji na gaz i sposobu rozwijania mocy. W mieście większość kierowców zostaje przy trybie normal, bo sport daje zrywniejszy start, ale szybko winduje zużycie energii, a eco bywa zbyt ospały przy włączaniu się do ruchu. Napęd pracuje cicho, a głównym źródłem hałasu przy wyższych prędkościach stają się opory powietrza i szum od opon.
Bateria i ładowanie
Sercem układu jest akumulator litowo-żelazowo-fosforanowy (LFP) o pojemności 52,5–53 kWh netto. Producent deklaruje zasięg do 329–350 km, a w przypadku procedury WLTP mowa o około 350 km w sprzyjających warunkach. Testy drogowe pokazały jednak, że w realnym użytkowaniu bardziej trzeba liczyć na 250–270 km mieszanej jazdy, przy temperaturach około 28–32°C i z klimatyzacją włączoną przez większość czasu.
Oficjalne średnie zużycie energii to 18 kWh/100 km, ale pomiary z dróg mówią co innego. W mieście wynik oscyluje w granicach 20,8 kWh/100 km, na drodze krajowej spada do ok. 18,6 kWh/100 km, na ekspresówce rośnie do 23,6 kWh/100 km, a na autostradzie sięga 26 kWh/100 km. Wynik zależy mocno od stylu jazdy i od tego, jak często korzystasz z pełnej mocy przy wyprzedzaniu.
Jak szybko ładuje się Seres 3?
Ładowanie to jedna z najbardziej dyskutowanych cech tego modelu. Producent deklaruje maksymalną moc ładowania 6,6 kW AC i 92 kW DC. W praktyce oznacza to, że na szybkiej ładowarce prądu stałego (DC) naładowanie baterii z 20 do 80 proc. zajmuje minimum 30–50 minut, jeśli stacja pozwala na wysoki prąd i nie ma ograniczeń infrastruktury. To poziom porównywalny z innymi kompaktowymi elektrykami.
Znacznie słabiej wypada ładowanie prądem zmiennym (AC). Realna prędkość to często 4–6 kW, co wydłuża pełne ładowanie do ok. 10–12 godzin z wallboxa albo mocniejszego gniazda. Do jazdy typowo miejskiej i ładowania nocą w garażu to do przyjęcia, ale przy częstszych trasach w ciągu dnia trzeba oprzeć się na sieci szybkich stacji DC, bo wtedy różnica czasu staje się wyraźna.
| Parametr | Wartość katalogowa | Wartość z testów |
| Pojemność baterii | 52,5–53 kWh netto | ok. 50 kWh użyteczne |
| Zasięg | 329–350 km | 250–270 km |
| Zużycie energii (miasto) | 18 kWh/100 km | 20,8 kWh/100 km |
Jakie wyposażenie ma Seres 3?
Konfiguracja Seresa 3 jest nietypowa jak na rok 2026 – auto oferowane jest w zasadzie w jednej, „sztywno” skonfigurowanej specyfikacji. Masz do wyboru przede wszystkim kolor lakieru (cztery odcienie), a reszta jest z góry ustalona. Dla wielu osób to plus, bo decyzja zakupowa jest prosta, dla innych minus, bo nie da się domówić bardziej zaawansowanych systemów znanych z europejskich marek.
Na liście wyposażenia standardowego znalazły się m.in. skórzana tapicerka, szklany dach, system kamer 360°, automatyczna skrzynia (z racji napędu elektrycznego), pełen pakiet podstawowych asystentów bezpieczeństwa oraz klimatyzacja. Kabina jest przestronna, przypomina mieszankę rozwiązań znanych z Kii, Mercedesa czy Jaguara – szczególnie pokrętło wyboru trybów jazdy – i stoi mniej więcej na poziomie europejskich SUV-ów sprzed kilku lat.
Czego brakuje w wyposażeniu?
Na tle nowszej konkurencji widać kilka braków. W Seresie 3 nie dostaniesz dwustrefowej klimatyzacji, adaptacyjnego tempomatu, w pełni LED-owych reflektorów we wszystkich wersjach ani rozbudowanych systemów wsparcia kierowcy znanych z nowych modeli segmentu C. Lista opcji praktycznie nie istnieje, więc jeśli potrzebujesz specyficznych rozwiązań (np. wentylowanych foteli czy zaawansowanych asystentów parkowania), ten samochód nie pozwoli na indywidualne doposażenie.
W zamian otrzymujesz prostą, dość intuicyjną obsługę. Przyciski i pokrętła są rozmieszczone logicznie, choć niektóre tworzywa twardniejsze i mniej przyjemne w dotyku przypominają poziom marek pokroju Ssangyonga sprzed kilku lat. Twarde plastiki pojawiają się w dolnych partiach kokpitu, ale górne elementy i fotele prezentują się lepiej niż można by się spodziewać po samochodzie, który jeszcze niedawno był egzotyką.
Multimedia i system rekuperacji
Zaskakująco dużo emocji budzi system multimedialny. Ekran wygląda nowocześnie, ale samo oprogramowanie jest proste i ograniczone. Zamiast Android Auto czy Apple CarPlay wykorzystuje się aplikację Carbitlink – działa jak lustrzane odbicie telefonu, lecz bywa kapryśna i czasem gubi połączenie. Wbudowana nawigacja TurboDog jest oceniana jako wolna, z opóźnionymi reakcjami i grafiką przypominającą stare urządzenia nawigacyjne, co w trasie potrafi zirytować.
Przez dotykowy ekran reguluje się także siłę odzysku energii przy hamowaniu. Ustawienia są dostępne, ale wielu kierowców zgłasza, że przełączanie trybów rekuperacji praktycznie nic nie zmienia. Auto po zdjęciu nogi z gazu zachowuje się podobnie niezależnie od trybu, a system zarządzania energią potrafi szarpnąć, kiedy utrzymujesz stałe położenie pedału, a samochód zaczyna zjeżdżać ze wzniesienia. To jedna z najczęściej krytykowanych cech tego modelu.
Najbardziej krytykowaną cechą Seresa 3 jest słabo działająca rekuperacja energii, która ogranicza potencjalny zasięg auta w codziennej jeździe.
Jak Seres 3 sprawdza się w codziennej jeździe?
W ruchu miejskim Seres 3 zachowuje się jak klasyczny kompaktowy SUV na prąd. Jeździ płynnie, dobrze filtruje typowe nierówności, a średnica zawracania pozwala sprawnie manewrować na parkingach. Zawieszenie zestrojono raczej miękko – auto delikatnie przechyla się w zakrętach, ale w zamian nie męczy na dziurawych ulicach. Układ kierowniczy jest lekki, więc parkowanie jedną ręką nie sprawia problemu.
W trasie wychodzi na jaw kilka ograniczeń. Przy 120–130 km/h zasięg topnieje szybciej niż w mieście, a relatywnie niski limit prędkości maksymalnej 155 km/h sprawia, że auto nie jest stworzone do szybkich autostradowych przelotów po kilka setek kilometrów dziennie. Lepsze wyniki uzyskasz na drogach krajowych – tam, przy prędkościach 80–100 km/h, zużycie energii spada do wspomnianych około 18,6 kWh/100 km i realny zasięg rośnie.
Jakie są realne zalety Seresa 3?
W opiniach użytkowników i testerów powtarza się kilka plusów. Po pierwsze, auto jest dostępne od ręki, co przy długich terminach oczekiwania na wielu konkurentów bywa decydujące. Po drugie, kabina jest przestronna, szczególnie z tyłu, i daje więcej miejsca na nogi niż niektóre zachodnie SUV-y o podobnej długości. Po trzecie, ogólne wrażenie jakości – zwłaszcza w kontekście pierwszych chińskich aut sprzed kilkunastu lat – pozytywnie zaskakuje i nie sprawia wrażenia „prototypu”.
Dużą zaletą akumulatora LFP jest trwałość. Producent deklaruje, że bateria zachowa 70% pojemności po 8 latach lub 120 tys. km. To argument dla osób, które myślą o aucie w dłuższej perspektywie i boją się szybkiej degradacji ogniw. Tego typu chemia lepiej znosi duże liczbę cykli ładowania, więc samochód częściej ładowany do pełna na szybkich ładowarkach ma szansę starzeć się wolniej niż modele z bateriami NMC przy podobnym przebiegu.
Jakie wady najczęściej wskazują kierowcy?
Obok rekuperacji i systemu multimedialnego najczęściej pojawia się uwaga dotycząca wolnego ładowania AC. Moc 4–6 kW daje radę przy nocnym ładowaniu w domu, ale przy intensywnym użytkowaniu flotowym czy częstych wyjazdach weekendowych potrafi być uciążliwa. Dla części osób problemem jest też fakt, że auto występuje w jednej wersji wyposażenia, więc nie ma możliwości dopasowania go do własnych preferencji poza wyborem koloru.
Kolejny punkt to marka, która w 2026 roku nadal jest mało znana szerokiej publiczności. Seres 3 nie ma jeszcze ugruntowanego wizerunku, jak Volkswagen czy Hyundai, co przekłada się na ostrożniejsze podejście przy odsprzedaży. Analiza ogłoszeń z rynku wtórnego pokazuje, że egzemplarze z rocznika 2022 z przebiegami rzędu 18–45 tys. km wyceniane są w okolicach 50–56 tys. zł, co sugeruje dość szybką utratę wartości w porównaniu z ceną katalogową 169 900 zł.
Na rynku wtórnym Seres 3 z rocznika 2022 potrafi kosztować około 50–56 tys. zł, podczas gdy nowy egzemplarz startował z poziomu 169 900 zł.
Jak doposażyć Seres 3 w hak holowniczy?
Coraz więcej użytkowników elektryków chce korzystać z bagażników rowerowych lub małych przyczepek, więc temat haka holowniczego nie jest już niszowy. W przypadku Seresa 3 popularnym rozwiązaniem jest specjalnie dobrany Hak Aragon H1802AV, przygotowany pod ten model nadwozia. To konstrukcja wypinana pionowo, co pozwala szybko zdejmować kulę i zachować estetyczny wygląd tylnej części auta, gdy hak nie jest używany.
Ten rodzaj osprzętu ma dopuszczalny nacisk pionowy 70 kg, co wystarcza do montażu platformy rowerowej z kilkoma rowerami lub lekkiego bagażnika transportowego. Uciąg w przypadku elektrycznych crossoverów często jest ograniczony – w wielu konfiguracjach służą one głównie do przewozu ładunków na haku (np. rowery), a nie do typowego holowania ciężkich przyczep. Całość objęta jest 5-letnią gwarancją producenta, która obejmuje zarówno materiał, jak i mechanizm wypinania.
Na co zwrócić uwagę przy montażu haka?
Przy montażu haka w Seresie 3 istotne jest, że konstrukcja nadwozia została przygotowana na takie akcesorium – punkty mocowania znajdują się w fabrycznych miejscach, więc nie ma potrzeby cięcia czy spawania elementów podwozia. W praktyce oznacza to szybszą instalację, lepszą ochronę antykorozyjną i brak ingerencji w integralność konstrukcji auta. Wiązkę elektryczną warto dobrać do planowanego zastosowania, bo przy platformie rowerowej wystarczy prostszy zestaw niż przy częstym holowaniu przyczepy z oświetleniem.
Dla wielu użytkowników największą korzyścią z takiego rozwiązania jest możliwość całkowitego zdjęcia kuli, kiedy jej nie potrzebujesz. Samochód zachowuje wtedy czysty tył bez wystających elementów, nie pogarsza się kąt zejścia przy podjeżdżaniu pod krawężniki, a samo zabezpieczenie antykorozyjne haka – realizowane metodą malowania proszkowego – chroni stal przed wpływem warunków atmosferycznych przez wiele sezonów.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Czym jest Seres 3 i kto stoi za jego projektem?
To kompaktowy elektryczny crossover przygotowany głównie na rynek europejski, projektowany przez markę Seres z Kalifornii, z technologią od chińskich grup Sokon i DFSK.
Jakie są podstawowe osiągi i napęd Seresa 3?
Ma przednionapędowy silnik o mocy 162–164 KM i 300 Nm, przyspiesza 0–100 km/h w 8,9 s i osiąga maksymalnie 155 km/h.
Jaki realny zasięg i jaka pojemność baterii w praktyce?
Bateria LFP ma 52,5–53 kWh netto (ok. 50 kWh użyteczne), a rzeczywisty zasięg w mieszanej jeździe to zwykle 250–270 km.
Jak szybko można ładować Seresa 3 na stacjach AC i DC?
DC potrafi ładować do 92 kW, co daje 20–80% w około 30–50 minut, natomiast AC zwykle ładuje 4–6 kW i pełne naładowanie trwa około 10–12 godzin.
Jakie są najczęściej krytykowane elementy tego modelu?
Kierowcy wskazują na słabo działającą rekuperację, kapryśne oprogramowanie multimedialne oraz relatywnie wolne ładowanie AC.
Co wyróżnia wyposażenie Seresa 3 i czego w nim brakuje?
Samochód ma bogatą, ale sztywną specyfikację z m.in. skórzaną tapicerką i szklanym dachem, ale brakuje m.in. dwustrefowej klimatyzacji, adaptacyjnego tempomatu i rozbudowanych asystentów jazdy.
Jak Seres 3 sprawdza się w mieście i na trasie?
W mieście jeździ płynnie, dobrze tłumi nierówności i jest zwrotny, natomiast na autostradzie zasięg szybko spada i auto nie jest optymalne do długich, szybkich przelotów.
Czy warto montować hak holowniczy i jaki model rekomendowany?
Tak, popularnym rozwiązaniem jest wypinany hak Aragon H1802AV z dopuszczalnym naciskiem 70 kg, idealny do bagażników rowerowych i lekkich ładunków.